Mediokracja

Published on: 29 grudnia 2015

parikietyWolność prasy znaczy tyle co cała konstytucja„, rzekł Francois Chateaubriand, francuski pisarz i polityk żyjący w latach 1768-1848.

W Polsce działają 4 ogólnokrajowe kanały Polskiego Radia. Z kolejnych 17. ośrodków regionalnych płynie różny pod kątem informacji, muzyki i reklamy program. Istnieje także przekaz dla Polonii.

Rozwój cyfrowej technologii pozwala na nadawanie kolejnych nowych kanałów radiowych, jak choćby całodobowe radio informacyjne. Internet otwiera dodatkowe możliwości, z których korzysta np. Polskie Radio Wrocław, emitując w globalną sieć „Radio Kultura”.

Telewizja publiczna nadaje 3 kanały ogólnopolskie, dodatkowe 8 uruchomiono dzięki zmianie sposobu nadawania. Znowu z pomocą przychodzi cyfrowa technologia i dostępność miejsca na multipleksach. Obok kanałów odbieranych przez telewidzów w całym kraju istnieje możliwość odbioru programów z regionalnych ośrodków telewizji, który w Polsce jest 16.

Obok mediów publicznych w radiowym eterze funkcjonuje grupa nadawców prywatnych, którzy otrzymując koncesje wydawane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, realizują programy lokalne, regionalne i ogólnopolskie. Według stanu na początek 2015 roku, koncesji radiowych było w Polsce 305. Oczywiście nie oznacza to, że mamy tylu nadawców. Znane słuchaczom marki rozgłośni są skoncentrowane głównie wokół czterech koncernów, które upraszczając, realizują szereg przekazów, pod różnymi nazwami, tworzące pozór różnorodności formatów, a za tym zawartości słowa i muzyki. Niemniej, co według mnie ma tu kolosalne znaczenie, decyzje o tym, co, jak i dla kogo oraz przez kogo będzie przygotowane i emitowane, zapadają na poziomie „czterech firm”.

Telewizja prywatna, według stanu na koniec 2014 roku, to 9 koncesji ogólnopolskich i 18 ponadregionalnych. Kolejnych 95 kanałów dotyczy telewizji nadawanej za pośrednictwem przekazu satelitarnego. W kraju dodatkowo rozpowszechnianiem przekazu telewizyjnego i radiowego zajmują się prywatni operatorzy kablowi, działający w oparciu o 274 koncesje. *

Do tego katalogu należy „doliczyć” niezliczone i nieewidencjonowane telewizje i rozgłośnie radiowe oparte tylko o globalną sieć. Chociaż warto dodać, że według obowiązującego prawa prasowego, istnieje obowiązek rejestracji sądowej redakcji prasowej. Trudno oceniać ilu internetowych nadawców obowiązek ten spełniło. Można postawić tezę, że wielu o takich unormowaniach nie wie, a kolejni nie poddają się temu obowiązkowi.

Z bardzo niedokładnego i obrazowego jedynie rachunku, można przyjąć, że non-stop oddziałuje na nas blisko 1000 polskojęzycznych przekazów, które docierają poprzez naziemną i cyfrową sieć nadajników telewizyjnych i radiowych, dekodery satelitarne i Internet. Gdyby odbiorca, mam tu na myśli zarówno słuchacza, jak i telewidza oraz internautę, chciał w jednej godzinie odebrać je wszystkie, na każdy z osobna poświęciłby nie więcej niż… około 3 sekund!?

Jest to oczywiście niemożliwe. Zatem media dopasowują swoje przekazy do określonych grup odbiorców, np. poprzez rodzaj nadawanej muzyki, sposób i zakres przekazywanych informacji, a nawet budowanie swoistych społeczności, jak przy okazji rozgłośni i telewizji o charakterze wyznaniowym.

Od lat obserwuję w Polsce dodatkowe formatowanie mediów, na jawnie lub niejawnie deklarujące konkretne sympatie, a co za tym idzie antypatie polityczne. Dla uproszczenia mamy zatem media prorządowe i opozycyjne. Świetnie ukazuje to ćwiczenie, jakie pozwalam sobie zadawać moim Studentom dziennikarstwa, których proszę, by w wybranym dniu oglądali wszystkie możliwe telewizyjne ogólnopolskie serwisy informacyjne, ze szczególnym uwzględnieniem np. porównania zawartości treści i sposobu podania przekazu w stacjach TVN i Trwam.

Jak pisze Denis McQuail:

„Rysem charakterystycznym radia i telewizji pozostał wysoki stopień regulacji, kontrola lub licencjonowanie przez władze publiczne – początkowo podyktowane względami konieczności technicznej, potem zaś mieszaniną wyboru demokratycznego, interesów stanu, względów ekonomicznych i zwykłego nawyku instytucjonalnego. (…) Pomimo owej bliskości władzy – a może ze względu na nią – radio i telewizja w zasadzie nigdzie nie uzyskały swobody wyrażania poglądów i niezależnego działania politycznego (…).”*

Mediokracja, o której piszę jest zatem nie tylko „władzą mediów”, a przede wszystkim medialnym urzeczywistnieniem lub zaprzeczeniem obowiązującej władzy. Jest ukrytą lub jawną „tubą”, której celem istnienia jest skuteczne dotarcie z przekazem dla władzy ważnym do odbiorców – społeczeństwa. Jako jednostki w społeczeństwie samodzielnie podejmujemy decyzje o tym, jakie media są nam bliższe, a jakie nie. Na czym opieramy przekonanie, że to właśnie „te” media nas wyrażają?

Pierwszy artykuł obowiązującej w Polsce ustawy o radiofonii i telewizji, wyznacza standard mediów, jako dostarczycieli usług medialnych o charakterystycznych, opisanych zadaniach. Są to: dostarczenie informacji, udostępnianie dóbr kultury i sztuki, ułatwianie korzystania z oświaty, sportu i dorobku nauki, upowszechnianie edukacji obywatelskiej, dostarczanie rozrywki i popieranie krajowej twórczości audiowizualnej.

Jednocześnie prawo prasowe nakłada na dziennikarzy dokładnie skodyfikowane obowiązki, tj.: zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości lub podanie ich źródła, chronienie dóbr osobistych, a ponadto interesów działających w dobrej wierze informatorów i innych osób, które okazują (dziennikarzowi) zaufanie, jak również dbałość o poprawność języka i unikanie używania wulgaryzmów. Ta sama ustawa wprowadza także zależność między dziennikarzem, jako pracownikiem mediów, a redakcją, dla której wykonywane są obowiązki zawodowe. Tu pojawia się wpis o koniecznej zgodności pracy dziennikarza z przyjętą w redakcji linią programową.

Rozważania warto uzupełnić o to, że prawo nakłada na dziennikarza obowiązek służby wobec społeczeństwa i państwa.

Wspomniany powyżej Denis McQuail, odnosi się także do kontroli mediów:

Najbardziej regulowane są zwykłe media, których rozpowszechnianie najłatwiej nadzorować, takie jak scentralizowana, ogólnokrajowa telewizja lub radio (…). Wydaje się, że nowa technologia jaka taka obiecuje więcej wolności w komunikowaniu, nie należy lekceważyć wciąż znacznej siły oddziaływania kontroli instytucjonalnej, także ze strony rynku, na rzeczywisty przekaz i odbiór informacji.„*

W myśl zapisów polskiej Konstytucji, każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Tymczasem analizując przekazy medialne można odnieść, a przynajmniej ja odnoszę wrażenie, że większość z nich jest dziś elementem mediokracji, sterowanej przez linie programowe danych nadawców, redakcji, zgodnie z subiektywnym przekonaniem zarządców i właścicieli mediów o większej słuszności takich, a nie innych politycznych poglądów. Tu można posłużyć się ciekawym ćwiczeniem polegającym na umiejętnym rozróżnieniu między dwoma fundamentalnymi rodzajami gatunków dziennikarskich, mianowicie informacją, a publicystyką. Przypomnę, że informacja, jako sucha forma przekazu o wydarzeniu nie może nieść komentarzy i wniosków innych, niż to co „widać”. Budując przekazy informacyjne nie sposób dzisiaj znaleźć takie, które podają czyste fakty. Każda jedna informacja jest doposażona o serię komentarzy, odniesień, podpowiedzi. Owszem, takie działania pozwalają na lepsze zrozumienie przekazu przez odbiorców. Ale to oznacza, że większość materiałów jest przygotowana z tezą, a nie po to by informować…

Starałem się napisać ten tekst bez tłumaczenia, odniesień i komentarzy. Wnioski pozostawiam zatem czytelnikom.

red. Robert J. Błaszczyk

 

Odnośniki w tekście:

  • wykorzystane dane statystyczne pochodzą z opracowania Głównego Urzędu Statystycznego, pt. „Kultura 2015”, wydanego w 27.10.2015;
  • fragmenty zapisów ustaw: o radiofonii i telewizji, prawo prasowe;
  • Konstytucja RP;
  • D. McQuail, „Teoria komunikowania masowego”, PWN, Warszawa 2012.

 

#media #kontrola #mediokracja #redakcja #rzetelność #dziennikarz #informacja #publistystyka

 

Jak zawsze, wyrażam zgodę na kopiowanie i wykorzystanie tekstu TYLKO po zgodzie udzielonej przeze mnie. W tej sprawie proszę pisać: robert(at)medioznawca.eu

 

 

Share Button
Welcome , today is poniedziałek, 20 maja 2019